← Wszystkie wiersze

Maria Duchnik · Wierszokletka

Ptaki nocy

„... rozmawiały”

TEKST

… rozmawiały
Świergotem ptasim ze snów,
Widział je tylko księżyc
Nie było świadków skrzydlatych słów.
I dobrze, że nie było
Bo tajemnic omówiły sto
Kto? Z kim? Jak i dlaczego?
Wie już tylko on.

Księżyc
Srebrny obserwator,
Słuchacz nie tylko ptasich nut.
On sekretów tysiące
Doświadcza nocą tu.

Kto z kim przytulał się czule?
Kto kogo zabił w tę noc?
Krwawych zbrodni zna tyle.
Że wyobraźni zabrakło by.

Miłosnych schadzek świadek,
Haniebnych tysiąca zdrad.
Co tam ptasie trele,
On ludzkich tajemnic pan.

Ech gdyby on mówić potrafił,
Gdyby mógł zdradzić za grosz,
To nie jeden człek z drugim by radził,
Jak ukatrupić go.

A tak niemy świadek na niebie
Spogląda cicho w dół
I nikt tak naprawdę nie wie
Jakich jest świadkiem bzdur.

I czasem nocne ptaki
Zanucą swą mroczną pieśń,
A on przymknie swe oko
Na tajemnic ludzkich trzos.