TEKST
To tylko na bakier
Tak zalotnie
Wcale nie jak dama
I potem w górę go rzucę
Będę łapać słońce kapeluszem
Gonić wiatr
I motyle
Na łące
Ale to za chwilę
Bo teraz zimową porą
Kapelusz
Wiatry same zabiorą
Więc gdy już grudzień
I śniegu choć trochę
Zamienię kapelusz
Na czapkę z pomponem
Albo berecik
Twarzowy taki
I będzie
Wiadomo!
Taki
…w maki
Za to Pan może założy melonik
To też kapelusz
Do twarzy w nim Panu
Weźmiesz mnie Pan pod rękę
Na bal poprowadzi
Ja lubię
O takich eleganckich balach pomarzyć
Kapelusz powróci z wiosną razem
W oczekiwaniu
Na moc nowych wrażeń
Będzie tak lekki
Podszyty wiatrem
Przyniesie nadzieję
Zapachnie już latem