TEKST
Lubię gdy księżyc zagląda w me okno
Gdy puszcza oko z wysokiego nieba
Tak wolnym krokiem zmierza ku pełni
Może pełni szczęścia, co go tak potrzeba?
Spogląda przez okno moje te szczęśliwe,
Nabiera sił wędrując po niebie.
Zagada z gwiazdą jedną i drugą,
Opowie im historie, doda coś od siebie.
Razem znajdą sposób na niejedną biedę.
Potem tym szczęściem i dobrą poradą
Będzie się dzielić lico swe chowając
I zniknie, siebie innym dając.
W końcu zacznie wszystko od nowa:
Z nowiem, z nadzieją na okna szczęśliwe
Gdy do mnie znów zajrzy, niech się smutek chowa
W pełni radośnie zwykle u nas bywa.