TEKST
Mleczną drogą wyruszę na księżyc,
Niebieskim autostopem pojadę.
Z księżycowym kierowcą za sterem
Odwiedzimy Twardowskiego na kawie.
A to "auto" to Opel magiczny,
Gdzie kierowca przez szkło obiektywu
Już wypatrzył księżyca początek
I w tę noc wyznaczył azymut.
Ku marzeniom wśród gwiazd roześmianych,
Ku snom ciepłym wiosennym dumaniem
Niech się spełnią …
Na pamiątkę tej gwiezdnej wyprawy,
Fotografię dostanę niezwykłą.
Każdej nocy, gdy zerknę na księżyc
Do mnie puści oko ten "łysy" kochany