TEKST
Szukam skazy
Doszukuję się usterki w małym cudzie
Liczę zmarszczki kochane
Wpatruję się twarzy rysy już znane
Dotykam, tulę maleńkie ciałko
Wsłuchuję się w serce co bije tak hardo
I nic nie widzę złego w tym skarbie
Jest idealny
Gdy zerknie na mnie oczkiem swym szarym
Uśmiechnie się z rana buziakiem całym
Nic mi nie trzeba więcej do szczęścia
Jakby na niebie zalśniła tęcza.
Po co więc szukać tego co nie ma
Jest idealny – cud prosto z nieba