TEKST
Wśród brzóz przysiadła
Szukając ciszy
Dziewczyna latem pachnąca
Szeptów słuchała
Co niosą drzewa
Z księżycem gadała o szczęściu
O tym co było
Co będzie być może
Tym małym
Co chwile niosą
O snach i marzeniach
O wszystkim i niczym
Magii na granicy ciszy
Lis się przytulił do kolan dziewczyny
Wśród maków czerwonych
W brzozowym lesie
Zasłuchał się w szepty
Przyjaźni szukając
Dał się oswoić tej magicznej nocy
Nierzeczywisty cały ten obraz
Lis, maki i brzozy
Nierzeczywista też jest dziewczyna
Utkana z mgły
Z lipcowej rosy
Las pełen magii
Księżyca promieni
Aż chce się w sen nocy letniej wkroczyć