TEKST
Zachwycał się makiem na łące Gibką linią,
Barwnym płatkiem,
Pięknym licem podświetlonym słońcem.
Zachwycał się kwiatem dzikim
Wśród szmaragdowych traw wybujałym.
Kwiatem krwistym czerwienią,
Kwiatem jak malowanym.
Zachwycał się makiem szalonym,
Płatków na wietrze tańcem.
Zapragnął kwiatu na własność.
Zapragnął i sięgnął po kwiat ten,
Co rósł wolny w polu radośnie.
Mak zgubił swe płatki,
Zniknęło wnet piękno ulotne.
Łodyga ostała wręcz naga.
Porzucił, podeptał, smutna sprawa.
A gdyby tak dłoń swą w porę powstrzymał?
Gdyby nie sięgnął,
Kwiat by zatrzymał.
Cieszył by oko nadal tym pięknem
Wolnym wśród łąki
Tańczącym na wietrze.